<!-- wp:paragraph -->
<p>Nie lubię podatków. W moim zawodzie to wręcz grzech popełnić takie zdanie – nie można przecenić wagi daniny dla państwa.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:gallery {"linkTo":"file"} -->
<figure class="wp-block-gallery columns-0 is-cropped"><ul class="blocks-gallery-grid"></ul></figure>
<!-- /wp:gallery -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Niemniej jednak słuchając ostatnimi dniami wypowiedzi mojego dawnego towarzysza z lat dziecięcych, tego tuż po chwili na „Misia Uszatka” dochodzę do wniosku, że podatki wszak potrzebne nie są. Przecież żyjemy w Szwajcarii narodów.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Muszę w końcu zmienić paszport. Ciągle mam tam PL</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Ale cóż, podatków nie lubiłam nigdy – ale raczej jako dziedzina prawa niż comiesięczny obowiązek.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Przeglądając jeden z ostatnich artykułów na portalu <a href="https://www.prawo.pl/podatki/wnioski-o-interpretacje-podatkowe-bez-rozpatrzenia-i-koniecznosc,506406.html?_ga=2.136462259.283561327.1612863465-1151262291.1612863465" data-type="URL" data-id="https://www.prawo.pl/podatki/wnioski-o-interpretacje-podatkowe-bez-rozpatrzenia-i-koniecznosc,506406.html?_ga=2.136462259.283561327.1612863465-1151262291.1612863465" target="_blank" rel="noreferrer noopener">prawo.pl </a>nie mogłam jednak nie pozwolić sobie na kilka słów w temacie ostatnio sporządzanej przeze mnie skargi do WSA na interpretację Indywidualnej Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, w przedmiocie opodatkowania podatkiem VAT pewnej warszawskiej wspólnoty mieszkaniowej.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Czytając wspomnianą interpretację, pozwoliłam sobie na ponowne sięgnięcie do jej tekstu. Trzeci raz też był.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Naprawdę nie byłam w stanie pojąć w jakim celu przelano na papier 8 stron tekstu, czysto teoretycznego, aby odnieść się do sytuacji mojego Klienta w pięciu zdaniach na 1/3 strony formatu A4. </p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Nie czekając więc na rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (skarga została złożona zaledwie kilak dni temu) pozwolę sobie przybliżyć Wam stan faktyczny i chętnie poznam Wasze zdanie.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Otóż kilka słów o faktach.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Wspólnota Mieszkaniowa podpisała w formie aktu notarialnego umowę ustanowienia służebności gruntowej z Miastem Stołecznym Warszawa dla nieruchomości wspólnej stanowiącej zabudowaną działkę. Wspólnota nie należy ani do zbyt dużych ani też małych – blisko 60 lokali wystarczy aby uznać ją za średnią.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Jej wielkość nie miała jednak większego znaczenia, gdy przed kilkoma laty decyzją lokalizacji inwestycji celu publicznego, przesądzono o położeniu pod jej budynkiem linii metra. Metra, co istotne, od dawna działającego już.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Czy taki podziemny sąsiad może mieć jakieś „plusy”? Raczej małe i jeśli już to z logo NBP. Wspólnota zawarła więc umowę o ustanowieniu służebności gruntowej na korzystanie z zajętego już pasa gruntu podziemnego w zamian za co utrzymała jednorazowe wynagrodzenie.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Wspólnota będąc więc jedynie niezadowolonym i bezsilnym sąsiadem tej „kreciej” inwestycji, otrzymując wspomniane wynagrodzenie, zwróciła się z pytaniem do organu podatkowego, czy przychód uzyskany z ustanowionej na powyższych warunkach i w powyższych okolicznościach służebności gruntowej, podziemnej części działki powinien być wliczony do wartości sprzedaży zgodnie z art. 113 ustawy o podatku od towarów i usług.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Wspólnota wskazywała, iż w jej ocenie nie prowadzi działalności gospodarczej, stąd uzyskane wynagrodzenie za ustanowienie służebności nie powinno być objęte podatkiem VAT. Wspólnota z oczywistych względów nie miała żadnego wpływu na decyzje przebiegu inwestycji której dotyczyła służebność, gdyż jej położenie i przebieg, co jest faktem powszechnie znanym, nie jest uzależnione od wyrażenia zgody przez właściciela danej nieruchomości i ma charakter decyzji władczych – w tym przypadku decyzji lokalizacji celu publicznego.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Ustanowienie służebności przez wnioskującą wspólnotę, miało więc charakter czynności związanych z prawidłową gospodarką nieruchomością wspólną. Nie stanowi i nigdy w opisanym stanie faktycznym nie mogło stanowić, czynności wskazującej na wykonywanie przez wspólnotę działalności gospodarczej. Dodatkowo wnioskująca Wspólnota nigdy wcześniej nie zawierała podobnych umów. Jej położenie również uniemożliwia stwierdzenie, iż służebności takie, a co za tym idzie wynagrodzenie z nimi związane mogą być zawierane w przyszłości. Teren wspólnoty nie ma charakteru zarobkowego w tym zakresie, a zawieranie umów ustanawiających służebności nie stanowi formy czy przejawu działalności gospodarczej Wspólnoty.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Wspólnota wskazała, iż sam fakt ustanowienia służebności jak i wynagrodzenie za ustanowienie służebności nie są więc przejawem działań komercyjnych, gospodarczych wspólnoty a zapewnieniem prawidłowego gospodarki interesami wspólnoty i nieruchomości wobec zaistniałego niezależnie od wspólnoty stanu faktycznego.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację indywidualną (podatkową), w której stwierdził, iż w świetle obowiązującego stanu prawnego stanowisko wspólnoty mieszkaniowej jest nieprawidłowe.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Organ wskazał m.in., iż ustanowienie służebności przez wspólnotę wnioskującą, nie ma charakteru czynności pomocniczych, nie są to bowiem czynności, które nie są związane z zasadniczą działalnością wnioskodawcy, a przychody z ich tytułu są bezpośrednim, stałym i koniecznym uzupełnieniem tej działalności.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Z tak prezentowanym stanowiskiem wspólnota nie mogła się zgodzić, co skutkowało złożeniem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Podniesionymi zarzutami wobec samej treści interpretacji były m.in. naruszenie zasady zaufania do organu podatkowego.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:paragraph -->
<p>Z zaciekawieniem oczekuję na rozpatrzenie sporządzonej w imieniu wspólnoty skargi.</p>
<!-- /wp:paragraph -->
<!-- wp:separator -->
<hr class="wp-block-separator"/>
<!-- /wp:separator -->
<!-- wp:paragraph -->
<p></p>
<!-- /wp:paragraph -->
Witam, a jak wygląda temat nowelizacji tej ustawy w kontekście „otwartych” uchwał mieszkaniowych w trybie indywidualnego zbierania głosów? Na moim osiedlu zbieranie podpisów trwa w niektórych przypadkach miesiącami. Co warunkuje, ze możemy skorzystać z nowych przepisów?
Zadane przez Pana pytanie jest bardzo istotne z punktu widzenia początkowego okresu obowiązywania nowych zasad głosowania. Ustawa wprowadzająca zmiany w zakresie głosowania lokali garażowych nie precyzuje tej sytuacji, stąd też sądzę, iż zasadnym będzie odniesienie się do regulacji ogólnych i zasad oddawania głosów we wspólnotach.
Jeśli więc lokale garażowe oddały już swój głos – nie może on być oddany ponownie, chyba że doszło do wadliwego oświadczenia woli w tym zakresie.
W przypadku gdy współwłaściciele lokali garażowych nie oddali jeszcze głosu „w imieniu garażu” (czyli w praktyce zdecydowana większość przypadków otwartych obecnie głosowań) sądzę, iż winni oni mieć możliwość skorzystania z przysługującego im po nowelizacji prawa oddania głosu udziałami związanymi tak z prawem własności lokali mieszkalnych jak i współwłasności w lokalach garażowych.
Na ostateczne stanowisko w tym zakresie czekać zapewne będziemy musieli do czasu zaskarżenie takiej właśnie uchwały przez członka wspólnoty, który po zmianie przepisów został pozbawiony możliwości oddania głosu również w zakresie związanym z tzw. udziałem garażowym.
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Rozumiem, że przez „lokale garażowe oddały już swój głos” rozumie Pani, że wszyscy współwłaściciele garażu oddali już swój głos. Idąc takim rozumowaniem, nie oddanie głosów przez wszystkich współwłaścicieli garażu byłoby tożsame z możliwością uznania już zebranych udziałów garażowych według reguły wskazanej w nowelizacji ustawy. Dobrze rozumuje? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Na dotychczasowych zasadach lokal garażowy posiadał jeden głos – tak więc wszyscy współwłaściciele mieli na liście do głosowania jedną pozycję gdzie zgodnie mieli wypowiedzieć się ZA przyjęciem uchwały PRZECIW lub ewentualnie WSTRZYMAĆ się od głosu. Oczywistym jest, iż bardzo rzadko mieli oni jedno, wspólne zdanie – jednak zdarzały się również takie sytuacje, szczególnie przy małej ilości współwłaścicieli.
Jeśli więc lokal garażowy nie oddał swojego głosu (w imieniu wszystkich współwłaścicieli) sądzę, iż po wejściu w życie nowelizacji współwłaściciele nabyli prawo głosowania wedle nowych zasad.
Jest to oczywiście moje zdanie. Jednak uważam, iż pozbawienie współwłaścicieli takiego prawa tylko dlatego, iż głosowanie nad daną uchwałą już trwa – a niekiedy może odbywać się ono kilka nawet miesięcy – byłoby krzywdzące i naruszało zasadę prawną.
Czy współwłaściciele lokalu mieszkalnego (4 osoby każdy po 1/4) powinni otrzymać od Zarządcy wyliczoną wartość zaliczek na pokrycie kosztów Zarządu co do wysokości swoich udziałów w lokalu? Czy każdy powinien otrzymywać własne saldo z zaległościami/nadpłatami?
Współwłasność ułamkowa o której Pan pisze nie wiąże się z tzw. odpowiedzialnością solidarną współwłaścicieli, która mogłaby uzasadniać wystawienie jednego dokumentu od Wspólnoty wyliczającego należności dla danego lokalu a nie współwłaścicieli.
Jeśli dany lokal objęty jest, jak w omawianym przypadku, współwłasnością ułamkową – każdy ze współwłaścicieli odpowiada jedynie w zakresie swego udziału (ułamka), stąd też winien posiadać od Wspólnoty zestawienie kosztów zarządu i utrzymania części wspólnych w udziale przypadającym na dany lokal z rozbiciem na obciążenia odpowiadające jego ułamkowemu udziałowi w tymże lokalu.
Niemniej jednak nie istnieje w tym zakresie żaden obowiązek po stronie Wspólnoty.
Zaznaczam, iż współwłaściciele – nawet tzw. „ułamkowi” mogą w różny sposób umówić się co do pokrywania kosztów i partycypacji w nich. Stąd też Wspólnota nie może znać wzajemnych ustaleń współwłaścicieli z tym związanych, co z kolei przemawia za przedkładaniem jedynie jednego zestawienia opłat dla danego lokalu, pozostawiając w gestii współwłaścicieli zasady ich pokrycia.